Dufinki
Te złociste kupeczki, to świetny sposób na ziemniaki, które zostały z poprzedniego dnia. Opanierowana masa ziemniaczana, upieczona w głębokim tłuszczy stanowi smakowity dodatek do dań mięsnych. Przygotowuje się je dosłownie w kilka minut. Z wierzchu chrupiąca skórka, miękki środek – czyż nie brzmi pysznie? ;) Można przygotować więcej dufinek i po opanierowaniu zamrozić na czarną godzinę :)
Składniki:
- 1/2 kg ziemniaków – ugotować
- jajko
- 4 – 5 łyżek mąki ziemniaczanej
- sól, pieprz, vegeta (najlepiej domowa ;) )
- bułka tarta (do panierowania)
- olej
Przygotowanie:
Ziemniaki przecisnąć przez praskę, dodać jako, mąkę i przyprawy do smaku. Dokładnie wymieszać. Utworzoną masę nabierać w dłoń łyżką i formować kuleczki a następnie panierować je w bułce tartej. Smażyć w głębokim tłuszczu na złoty kolor. Po usmażeniu warto wyłożyć dufinki na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem kuchennym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Smacznego :)






14 komentarzy dla “Dufinki”
Fajne :) Ja uwielbiam takie pieczone ziemniaczki :)
robię też takie kuleczki ale troszkę inaczej;)
zadufałam się ;D
słyszałam o nich już wielokrotnie, ale osobiście nie robiłam.
w każdym razie są takie urzekające, że w końcu jednak się na nie skuszę. no, nie ma bata xd
Znam, ale nigdy sama nie robiłam :) Z przyjemnością wypróbuję przepis :)
Czy ziemniaki należy wcześniej ugotować? – z góry dzięki za odpowiedź.
Lena, tak muszą być ugotowane, z pośpiechu zapomniałam napisać, ale już dopisuję :)
kto nie robił niech koniecznie spróbuje a wierzcie mi – będziecie wracać do tych pysznych kuleczek :) swojego czasu miałam dufinkową manię i z ziemniaków które zostały mi z obiadu robiłam dufinki nawet na kolację ;)
wyglądają bardzo smacznie !
Zapraszam Cię serdecznie do mojego konkursu
http://smakuje.blox.pl/2010/09/Wloskie-grissini-i-KONKURS.html
Strasznie pracochłonne, podziwiam więc podwójnie za wykonanie i wygląd :)
eee nie są takie pracochłonne ;) samo przygotowanie (o ile mamy już ugotowane ziemniaki) to 10 minut a potem tylko trzeba pilnować by się za bardzo nie przyrumieniły ;) przeważnie robię podwójną porcję i takie opanierowane (nie pieczone) zamrażam
mój mąż jest w stanie zjeść na raz spokojnie porcję z 2kg ziemniaków więc dla mnie są pracochłonne…
Madziu, a masz jakiś sposób na to żeby one nie pękały?
Basiu mój też zjada tonami ziemniaki ale takie dufinki bardziej zapychają :p pękały? w jakim sensie? mi nigdy nie pękają…
tak jakby je rozsadzało :) było słychać jak powietrze ze środka uchodzi :D
Basiu być może za dużo mąki ziemniaczanej było
Właśnie dziś robiłam dufinki, wyszły pyszne. Rodzina zachwycona :)
Zostaw komentarz